Wersja do druku
Powiadom znajomego
Wyślij email do autora
 Data: 19 May 2012
 Godzina:
|
Thursday, July 24. 2008
Może myślicie Państwo, że piszę futurologiczną bajkę. Nic bardziej mylnego. To dzieje się tu i teraz. Może myślicie, że wizja jest zbyt śmiała? Przytoczę anegdotę, którą usłyszałem z ust Erica Schmidta – prezesa zarządu i dyrektora światowego firmy Google. Na pytanie o swoją wizję przyszłości mediów powiedział: nie jest to dobre pytanie dla mnie. Google to firma inżynierska. Zajmujemy się technologią. My tylko pomagamy ludziom znaleźć informacje, których szukają. Mamy plany wejścia na rynek telefonii komórkowej. Wierzymy, że mobilna technologia przesyłania danych i geolokalizacja użytkownika wraz z naszymi bazami, morze stworzyć nowe możliwości. Żeby to sprawdzić rozpisaliśmy konkurs na zaprojektowanie takich rozwiązań. Mnie szczególnie podobał się jeden z projektów. Otóż przewidywał on, że obraz z kamery telefonu komórkowego będzie przekazywany na nasze serwery wraz z informacją o tym, w którym miejscu znajduje się użytkownik. Na podstawie naszych zdjęć satelitarnych zidentyfikujemy obraz. Serwer poda adresy wszystkich budynków. Adresy i zakres działalności wszystkich firm mieszczących się w tych budynkach wraz z dostępem do ich stron internetowych, numerów telefonów itp. Informacje o godzinach otwarcia, opinie klientów, informacje o oferowanych usługach, cenach. Na życzenie, podamy geograficzne położenie wraz z nawigacją do najbliżej położonego punktu spełniającego wymagania użytkownika. Możemy także podać tej osobie informacje o jego znajomych mieszkających w pobliżu, wraz z informacją, czy aktualnie przebywają w swoich mieszkaniach. Aktualnie pracujemy nad tego typu aplikacjami.
Czytaj więcej, komentuj: http://forum.bierzynski.pl/viewtopic.php?t=165
Tuesday, July 22. 2008
Po paru chudych latach przyszedł czas na radykalną zmianę reguł gry na polskim rynku telewizyjnym – pisze szef OmnicomMediaGroup
Narastająca przewaga popytu nad podażą czasu reklamowego powoduje drastyczne zmiany w strukturze cen, jak i w sposobie funkcjonowania rynku. Wszystko wskazuje, że ten rok będzie ostatnim rokiem odrabiania strat, jakie stacje telewizyjne poniosły z powodu recesji pierwszych lat XXI w. Wracają mocniejsze niż kiedykolwiek. Bezprecedensowa redukcja zleceń złożonych przez domy mediowe na reklamę telewizyjną w marcu wywołała niepokój graniczący z paniką wśród ich klientów. Wygląda na to, że ten rok będzie wyjątkowo dla reklamodawców niespokojny.
Media wyczuwają recesję
Od początku powstania rynku telewizyjnego w Polsce reguły gry narzucała TVP. Dominująca pozycja tej stacji w oglądalności powodowała, że to jej cennik był punktem odniesienia dla reszty rynku. Czas reklamowy sprzedawano i kupowano według prostego schematu: stacje z miesiąca na miesiąc publikowały cenniki, czyli kwotę, jaką klienci powinni zapłacić za emisję 30-sekundowej reklamy w bloku reklamowym. Stacje telewizyjne sprzedawały ok. 70 proc. zasobów. Klienci byli skłonni zapłacić więcej za blok reklamowy trafiający do pożądanej przez nich widowni. Cena reklamy była więc wypadkową wielu czynników: popytu na czas reklamowy, jego przewidywanej oglądalności oraz specyficznej struktury społeczno-demograficznej widowni.
(...)
Continue reading "Czy telewizja jest nadal zbyt tania ? (FORUM)"
Monday, July 21. 2008
Jakub Bierzyński, prezes domu mediowego Omnicom Media Group: Lato kojarzy się najczęściej z sezonem ogórkowym. Sprzedaż większości dóbr szybkozbywalnych spada. Oprócz paru ściśle sezonowych branż marketing zwalnia tempo.
Większość reklamodawców ogranicza wydatki, a stacje telewizyjne wypełniają program powtórkami. Lato kojarzy się z brakiem korków na ulicach, mniejszym szumem reklamowym i częstym poczuciem, że nie ma nic ciekawego w telewizji. Na ile jest to obraz prawdziwy? Czy rzeczywiście „nikt nie ogląda telewizji latem”, bo „wszyscy są na wakacjach”? Otóż nie do końca.
Po pierwsze nie wszyscy są na wakacjach. Owszem, działy marketingu i zespoły pracujące w agencjach reklamowych są w sezonie wakacyjnym zdziesiątkowane. To prawda, że w dużych miastach korki na ulicach jakby mniejsze. Niestety, nie wszyscy Polacy mogą sobie pozwolić na wakacje. Najczęściej wyjeżdżają mieszkańcy wielkich miast, posiadacze samochodów, wysoko opłacani specjaliści. Dlatego wrażenie, że miasto jest puste, bo wszyscy miesiące letnie spędzają na urlopie, i to zazwyczaj za granicą, dotyczy specyficznej i dosyć wąskiej grupy społecznej. Prawda na ten temat jest brutalna. Jedynie około 30 proc. Polaków wyjeżdża w sezonie letnim poza swoje miejsce zamieszkania. Większość z tych, którzy gdziekolwiek wyjeżdżają, spędza urlop w kraju, pozostając w zasięgu rażenia stacji telewizyjnych. Całkowity zasięg telewizji praktycznie latem nie spada. Nie znaczy to, że oglądamy telewizję z taką samą jak zawsze intensywnością. Całkowity czas oglądania telewizji systematycznie spada wraz z wydłużeniem się trwania dnia i podnoszącą się średnią temperaturą doby.
Continue reading "Rekordowy letni spadek oglądalności (Rzeczposolita)"
Sunday, July 20. 2008
W Urzędzie Miasta trwają prace nad uruchomieniem telewizji internetowej. Ma w lekki, łatwy i przyjemny sposób informować o tym, co dzieje się w mieście i ratuszu. Czy stanie się tubą propagandową dla polityków?
Projekt przygotowuje wydział komunikacji społecznej. Urzędnicy wymyślili, że albo sami, albo firma zewnętrzna - jeszcze nie wiadomo, jaki wariant wybiorą władze miasta - będzie nagrywać krótkie filmy z życia urzędu. Mieszkańcy zobaczą je, wchodząc na stronę internetową ratusza.
- Film jest przyjazną formą informacji. Chcemy, żeby zamieszczane przez nas nagrania były krótkie i zrozumiałe. Będą miały dwie, najwyżej trzy minuty - wyjaśnia Aneta Szpaderska, rzecznik Urzędu Miasta. - W ten sposób będziemy mówić o ważnych wydarzeniach, konsultacjach społecznych, spotkaniach z ważnymi osobami i gośćmi. Przedstawimy też ważne uchwały podjęte przez radę miasta.
Rzecznik dodaje, że ratusz chce dotrzeć do jak największej liczby mieszkańców również z informacjami, które nie zawsze są atrakcyjne dla mediów komercyjnych.
- To już powszechna forma docierania do ludzi - tłumaczy pomysłodawca telewizji internetowej, wiceprezydent Tomasz Głażewski. - Dlatego już teraz gromadzimy materiały, które będziemy chcieli pokazać mieszkańcom.
Czytaj więcej
Continue reading "Po wakacjach rusza telewizja ratuszowa (Gazeta Wyborcza)"
Tuesday, July 15. 2008
Wydawca Gazety Wyborczej może kupić około 33 proc. udziałów w Superstacji
Kwota, jaką Agora może zapłacić za udziały w kanale informacyjno-rozrywkowym Superstacja, to około 30 mln zł - wynika z informacji Gazety Prawnej. Wydawca Gazety Wyborczej ma kupić na początku 33 proc. udziałów - część od założyciela i współwłaściciela - producenta Ryszarda Krajewskiego, część od drugiego udziałowca - spółki Ster, związanej z Zygmuntem Solorzem-Żakiem.
Według informacji GP, do podpisania umowy dojść może w ciągu miesiąca. Agora zainteresowana jest przejęciem wszystkich udziałów. Na krótkiej liście chętnych do zakupu Superstacji pojawił się Axel Springer Polska, a także przedstawiciele Ukraińca Rinata Achmetowa, właściciela stacji telewizyjnej TRK-Ukraina. Pracuje dla niego Waldemar Dziki, były bliski współpracownik Zygmunta Solorza. Superstacja ruszyła we wrześniu 2006 r. Dostępna jest w ofercie operatorów kablowych i satelitarnych. Od początku roku do 13 lipca, według danych AGB Nielsen Media Research, jej udziały w widowni wyniosły 0,21 proc. W tym czasie reklamodawcy przeznaczyli na promocję w stacji 38,7 mln zł brutto.
Czy kupno Superstacji to dobry pomysł?
- Sensowny. Budowanie telewizyjnej nogi trzeba od czegoś zacząć. Ważne będzie jednak, ile Agora zapłaci za stację - mówi Jakub Bierzyński, prezes OmnicomMediaGroup w Polsce.
Spółka Ster w stację zainwestowała w ubiegłym roku. Za połowę udziałów zapłaciła wówczas około 20 mln zł.
W biurze prasowym Agory, jak i od współwłaściciela Superstacji Ryszarda Krajewskiego, usłyszeliśmy wczoraj:
- Nie komentujemy spekulacji prasowych. Z Zygmuntem Solorzem-Żakiem nie udało nam się wczoraj skontaktować.
Monday, July 14. 2008
- Przemysł reklamowy rokrocznie wydaje dziesiątki miliardów dolarów na reklamę w mediach, opierając się na czysto teoretycznych i, co ciekawe, wątpliwych założeniach - pisze Jakub Bierzyński, szef OmnicomMediaGroup
Ilość reklam narzucanych nam przez stacje telewizyjne systematycznie w ostatnich latach rośnie. W 2007 roku telewizja publiczna wyemitowała 40 proc. więcej czasu reklamowego niż rok wcześniej. W tym roku największy przyrost emisji materiałów marketingowych odnotował Polsat.
Rynek jest nasycony. Jak nigdy wcześniej odczuwamy, jako widzowie telewizji, uciążliwości związane z reklamą. Bloki reklamowe spuchły do maksymalnych rozmiarów, a limity emisji reklam są praktycznie wyczerpane. Przeciętna przerwa reklamowa w czasie najwyższej oglądalności przekracza cierpliwość widzów, zawierając ponad 15 reklam, a limit 12 minut emitowanych reklam na godzinę został przez wszystkie stacje telewizyjne wyczerpany (oprócz TVP, której możliwości komercyjne ograniczone są przez ustawę zabraniającą dzielenia filmów blokami reklamowymi). Skąd wynika tak duże nasycenie rynku? Czy reklamodawcy muszą powtarzać te same spoty do znudzenia? Skąd bierze się uciążliwość reklam?
Continue reading "Reklamą w widza (Rzeczpospolita)"
Thursday, July 10. 2008
Jak widać Play poważnie myśli o rozwoju swojej oferty internetowej. Mam wrażenie, że taki ruch musi spotkać się ze stanowczą reakcją konkurencji. Oznacza to redukcję opłat za internet o połowę co wpłynie na przyspieszenie penetracji broadbandu w Polsce. To dobra wiadomość dla wszystkich internautów bo do tej pory nasz kraj był na szarym końcu Europy.
Wiadomość za Media i Marketing Polska:
P4, operator komórkowej sieci Play, wprowadza 7 lipca zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami (patrz DS "MMP" z 20 czerwca br.) ofertę bezprzewodowego dostępu do internetu. Do końca roku chce pozyskać 20 tys. klientów. Usługa Play Online wstępnie dostępna będzie w 28 największych miastach Polski. Docelowo ma objąć 1 tys. miejscowości na terenie całego kraju. Oferta skierowana jest zarówno do klientów indywidualnych, jak i biznesowych.
Jak mówi Jacek Hensler, członek zarządu i szef marketingu Play, oferta internetowa Play będzie najtańsza na rynku - jej cena ma być niższa o ok. 50 proc. od najlepszej obecnie oferty. Hensler dodaje, że Play nie zamierza konkurować z już istniejącymi na rynku ofertami dostępu do internetu Plusa, Orange czy Ery. - Chcemy dać użytkownikom alternatywę. Naszą ideą jest umożliwienie dostępu do internetu niemal wszystkim. Także tym, których dotąd nie było na to stać - wyjaśnia Hensler. Zapowiada kolejny etap poszerzenia usług internetowych. Zaplanowano go na jesień.
Opłata aktywacyjna za uruchomienie Play Online wynosi 9 zł, a miesięczny abonament - 45 zł. W jego ramach użytkownik ma dostęp do 5-GB szybkiego transferu, a umowa - w przeciwieństwie do innych operatorów - zawierana jest tylko na 12 miesięcy. Usługę i modem można zakupić w 162 punktach sprzedaży Play oraz w sklepie e-shop. Dodatkowo sprzedaż prowadzona będzie bezpośrednio przez handlowców.
Wprowadzenie Play Online poprzedziła kampania teaserowa z hasłami m.in. takiej treści: "W szkole policyjnej tego nie stworzą", "Zza Odry to nie przyjdzie", "Król Zygmunt tego nie da". Właściwa kampania startuje 7 lipca. Obejmuje outdoor i prasę w miastach, w których usługa jest dostępna. Za kampanię odpowiadają agencje Brain (kreacja) i ZenithOptimedia Group
Czytaj więcej, komentuj: http://forum.bierzynski.pl/viewtopic.php?t=162
Monday, July 7. 2008
Za Media i Marketing Polska
Sieć komórkowa Orange, należąca do France Telecom, chce, by klienci postrzegali ją jako dostawcę cyfrowej rozrywki, kontentu multimedialnego, nowoczesnej telewizji, a nie tylko jako operatora komórkowego. W związku z tym firma pracuje nad nowymi produktami i usługami, w tym telewizyjnymi, rusza także z pierwszą globalną kampanią reklamową wprowadzającą nowe hasło: "Together we can do more" (które zastąpiło dotychczasowe: "Przyszłość jest jasna. Przyszłość to Orange"). Kampania wystartuje w Wielkiej Brytanii, a następnie ruszy w kolejnych krajach: w Polsce (prawdopodobnie jeszcze w wakacje), Francji, Rumunii, Słowacji i Hiszpanii. Kreację przygotowała agencja Fallon (Publicis Groupe), planowaniem i zakupem mediów dla grupy Telekomunikacji Polskiej (do której należy PTK Centertel/Orange) zajmie się Initiative Warszawa.
Orange zapowiada, że będzie rozbudowywał swoją ofertę multimedialną, którą oferuje jako usługę multipakiet TP (na koniec I kw. br. korzystało z niej ok. 49,5 tys. abonentów TP SA). Obecnie oferuje klientom dostęp do 85 kanałów telewizyjnych, ponad 1,6 tys. filmów wideo na życzenie, razem z Canal Plus Cyfrowy uruchomi 25 lipca nowy telewizyjny kanał sportowy Orange Sport, zaś w sierpniu również we współpracy z Canal Plus zaoferuje swoim klientom telewizję satelitarną (to oferta dla tych, którzy ze względów technicznych nie mogą skorzystać z multipakietów TP).
TP SA chce być też producentem telewizyjnym - pierwszym przez nią współprodukowanym filmem był "Katyń" Andrzeja Wajdy. Przedstawiciele operatora są zadowoleni z rezultatów tego zaangażowania - TP SA już podpisała umowy koprodukcyjne na kolejne cztery filmy, wśród nich najnowszą komedię Juliusza Machulskiego "Ile waży koń trojański". Jako kooproducent TP SA zapewnia sobie zyski z dystrybucji i wyłączne prawa do wykorzystania filmu w usłudze wideo na życzenie.
Operator zapowiada także prace nad telewizją komórkową (DVB-H), ale podobnie jak inni operatorzy czeka, jakie rozstrzygnięcia podejmą w tej sprawie regulatorzy rynku telekomunikacyjnego (UKE zapowiedział już przetarg) oraz telewizyjnego (KRRiTV). (MB)
Komentuj: http://forum.bierzynski.pl/viewtopic.php?t=161
Wednesday, July 2. 2008
Wszystko wskazuje na to, że po wprowadzeniu telewizji cyfrowej dojdzie do paradoksu. Z jednej strony będziemy mieli nowych nadawców, którzy według planów UKE będą musieli słono płacić niezależnemu operatorowi za miejsce na multipleksie, z drugiej, dotychczasowych nadawców, którym na mocy starej koncesji przedłuża się automatycznie prawo do nadawania na kolejne 15 lat. Bezpłatnie. Ciekaw jestem, jak z punktu widzenia prawnego będzie rozwiązana sprawa jaskrawego nie równouprawnienia podmiotów na rynku.
jb
Czytaj więcej, komentuj: http://forum.bierzynski.pl/viewtopic.php?t=159
|
|