Wersja do druku
Powiadom znajomego
Wyślij email do autora
 Data: 19 May 2012
 Godzina:
|
Monday, June 30. 2008
Euro 2008 mamy już za sobą. Wszystko wskazuje na to, że tak jak występ polskiej drużyny w mistrzostwach trudno zaliczyć do udanych, również udział w imprezie polskich mediów jest finansową klęską
Zainteresowanie rozgrywkami było niższe niż przewidywania rozbudzone świetnym PR naszej drużyny, a koszty, jakie poniósł Polsat – wyłączny właściciel praw do transmisji – niebotyczne.
Przeboje rozgrywek (oprócz meczów z udziałem polskiej reprezentacji) to spotkanie Niemców z Turkami z 2,6 miliona widzów oraz Holandia – Włochy. Średnia oglądalność transmisji wyniosła 15,19 proc. (2,86 mln) w meczach z udziałem Polaków i 7,44 proc. (1,4 mln) w meczach bez ich udziału. Warto wspomnieć, że hity konkurencyjnych stacji nadawane w tym samym czasie przyciągały przed telewizory porównywalną publiczność. Nieśmiertelny serial „M jak miłość” z oglądalnością 15 proc. i udziałem w widowni wynoszącym 50 proc. był blisko wyników transmisji meczu o honor naszej reprezentacji z Chorwacją (19,6 proc., 52 proc. udziału). Symboliczne dla popularności mistrzostw były wyniki nadawanego w tym samym czasie w Jedynce festiwalu o Opolu. Walkę o pilota w większości wygrały panie bardziej zainteresowane piosenką niż rozgrywkami na boisku (Opole 8,99 proc. oglądalności, Euro 8,03 proc.).
Continue reading "Polsat sparzył się na piłkarskich igrzyskach (Rzeczpospolita)"
Monday, June 30. 2008
Nadawcy radiowi planują wziąć udział w cyfryzacji. Pozwoli im to na wzbogacenie programu o materiały wideo
 Pierwszy krok w kierunku telewizji zrobił właściciel sieci radiowej Eska. Eska TV najpierw ruszy jako internetowa telewizja z teledyskami. – Startuje w wakacje, ale to jest projekt z planami dużego rozwoju. Chcemy się dla niego starać o koncesję satelitarną, a potem zaistnieć z kanałem na cyfrowym multipleksie – mówi „Rz” Leszek Kozioł, prezes Radia Eska.Eksperci podkreślają, że na konkurencyjnym telewizyjnym rynku radiowcom i ich kanałom będzie niełatwo rywalizować z grupami telewizyjnymi. – Trudno powiedzieć, co z tego wyniknie, bo na razie nikt nie zna ani trybu cyfryzacji, ani kryteriów tego procesu. Myślę, że to ryzykowny pomysł, bo radio nie ma doświadczenia w telewizji. Tymczasem telewizji muzycznych jest już na naszym rynku sporo – mamy kanały MTV, Vivę, 4fun.tv – ocenia Jakub Bierzyński, prezes Omnicom Media Group. Dodaje, że problemem mogą się okazać również pieniądze. Jeśli jednym z warunków wejścia na multipleks byłoby kryterium finansowe, Eska może nie przebić dużych zagranicznych koncernów, które są bardzo zainteresowane skorzystaniem z cyfryzacji.Pomysł wart jest jednak wysiłku nadawców, bo telewizyjny rynek reklamy jest potężniejszy niż radiowy i rośnie od niego dużo szybciej. Podczas gdy – według Starlinka – reklama radiowa urosła w ubiegłym roku o 10,4 proc., do 572,2 mln zł, wpływy z telewizyjnej były w porównaniu z sytuacją rok wcześniej o 20,8 proc. wyższe i wynosiły 3,35 mld zł.Cyfrowe multipleksy to zakresy częstotliwości, na których pojawią się kanały telewizyjne, gdy ruszy już cyfryzacja telewizji naziemnej. Podstawowa korzyść z nadawania na nich to – docelowo – duży zasięg.
Continue reading "Radiostacje chcą wejść na wizję (Rzeczpospolita)"
Monday, June 23. 2008
Tydzień temu opisałem tempo i skalę zmian zachodzących na rynku mediów na świecie. Cyfryzacja mediów powoduje, że telewizja, radio, prasa i Internet zlewają się ze sobą w nową cyfrową formę przekazu.
Nowe media cechuje parę zupełnie nowych właściwości. Po pierwsze niesłychanie obniża się bariera wejścia na rynek mediów masowych. Każdy amator z zacięciem może zostać autorem portalu o cechach zbliżonych do telewizji (jeśli się będzie posługiwał głównie kamerą wideo) lub prasy (jeżeli słowo pisane jest jego domeną) czy radia (jeśli stół mikserski i mikrofon to jego ulubione narzędzia pracy). Nieograniczony zasięg i niska bariera wejścia powodują ogromną konkurencję, rozdrobnienie rynku i, co za tym idzie, rozdrobnienie widowni. W nieograniczonym środowisku poszczególne przekazy będą docierać do coraz mniejszej liczby ludzi. Po drugie nowe media będą z natury mobilne. Niezależnie od treści użytkownik będzie miał do nich dostęp w dowolnym miejscu i czasie. Po trzecie będą to media interaktywne, współtworzone przez widzów. Po czwarte będą swoją ofertę w czasie rzeczywistym dostosowywać do potrzeb, nastroju swoich indywidualnych odbiorców. Jak takie media będą konsumowane? W jaki sposób będziemy ich używać? Jak będą wyglądały ich treści? Co to znaczy dla ich klientów: reklamodawców i specjalistów od marketingu?
Continue reading "Przyszłością marketingu jest budowa wspólnot wyznawców marek (Rzeczpospolita)"
Thursday, June 19. 2008
Po sukcesie festiwalu w Opolu TVP liczy na powtórzenie dobrego wyniku w Sopocie. W nadmorskim kurorcie swoje imprezy organizują też TVN i Polsat
Na letnie festiwale muzyczne organizatorzy co roku wykładają od kilku do kilkunastu milionów złotych każdy – wynika z informacji „Rz”. Tegoroczny festiwal TVP 1 w Opolu miał kosztować ok. 6 milionów złotych. Z kolei zorganizowanie tegorocznej edycji polsatowskich Top Trendów, według nieoficjalnych informacji, nie przekroczyło 10 mln zł.
Mimo tak wysokich kosztów festiwali telewizje nie rezygnują z organizacji przedsięwzięć. Telewizja Polska planuje nawet w sierpniu organizację drugiego festiwalu w Sopocie. Tym samym nadmorski kurort stanie się w wakacje prawdziwą stolicą polskiej muzyki rozrywkowej. Swoje festiwale zorganizują tu po kolei Polsat, TVP i TVN.
Wstępem do tego festiwalowego maratonu było tegoroczne Opole. I to wstępem wyjątkowo udanym. Jak wynika z danych AGB Nielsen Media Research, festiwal każdego dnia śledziło średnio 3,6 mln widzów. To wynik lepszy niż ubiegłoroczny. Opole odnotowało wzrost liczby widzów o 0,14 mln.
– Telewizji Polskiej świetnie udało się wykorzystać zbieżność terminów Euro 2008 i festiwalu. To, co miało być powodem klęski tegorocznego Opola, okazało się przyczyną sukcesu – uważa Jakub Bierzyński, prezes Omnicom Media Group. – Nie od dziś wiadomo, że podczas imprez piłkarskich w wielu domach odbywa się „walka o pilota”. Mężczyźni wybrali mecze, a kobiety Opole.
Continue reading "Kochamy festiwale, choć grają na nich ciągle ci sami (Rzeczpospolita)"
Monday, June 16. 2008
Oglądalność mistrzostw Europy jest gorsza niż przed czterema laty. Polska reprezentacja zawiodła nie tylko kibiców, ale także reklamodawców. Choć ci drudzy przeżyli mniejszy szok.
Wygrana z Portugalią w eliminacjach, coraz lepszy Ebi Smolarek i cudotwórca Leo Beenhakker... Miliony Polaków emocjonują się występami biało-czerwonych na Euro 2008. Oglądają, kibicują, a potem godzinami rozpamiętują sytuacje podbramkowe. Mecze biało-czerwonych gromadziły przed ekranami po ponad 10 mln widzów, co jest wynikiem porównywalnym tylko z najlepszymi czasami Adama Małysza i serialu "M jak miłość".
A jednak spotkania innych drużyn odnotowały już dużo skromniejsze wyniki, porównywalne z przeciętnym serialem telewizyjnym, ale dorównały takim hitom, jak "Ranczo" (blisko 5 mln widzów w czerwcu), "Na dobre i na złe" czy "Taniec z gwiazdami" (po ponad 5 mln widzów). Euro 2008 w Polsacie sześciokrotnie przegrało z innymi stacjami. W tym czterokrotnie z "Klanem" w "Jedynce" w czasie zmagań Rumunii z Francją czy Hiszpanii z Rosją. Również nadawany w TVP1 festiwal w Opolu drugiego i trzeciego dnia wyprzedził w rankingu oglądalności Euro 2008.
Continue reading "Polsat dokłada do Euro (Gazeta Wyborcza)"
Monday, June 16. 2008
Jesteśmy świadkami powstawania nowego świata mediów. Świata, z którym nie mieliśmy dotąd do czynienia. W nim media będą grały inną rolę niż dotąd i inaczej będą wpływać na nasze codzienne doświadczenia.
Tempo zmian na rynku mediów jest niebywałe. Trend ten w dobie globalizacji dotyczy całego świata. Nowe technologie rewolucjonizują sposób kształtowania i konsumpcji mediów tak głęboko, jak zdarzyło się bodaj dwa razy w historii. Za pierwszym razem, gdy Gutenberg wynalazł druk i stworzył techniczne możliwości powstania parę wieków później mediów masowych w postaci książek, plakatów, w końcu gazet. Za drugim razem, gdy fale elektromagnetyczne użyto do rozpowszechniania sygnału radiowego, a kilkadziesiąt lat później – telewizyjnego.
Tempo i skala zmian na rynku mediów zwiastują nową rewolucję. Podobnie jak w dwóch poprzednich przypadkach, rewolucja ta ma swoje źródła w nowej technologii. W tym przypadku w technologii cyfrowej. Śmiem twierdzić, że jesteśmy świadkami powstawania zupełnie nowego świata mediów, świata, z którym nie mieliśmy dotąd do czynienia, świata, w którym media będą grały inną rolę niż dotąd i inaczej będą wpływać na nasze codzienne doświadczenia.
Continue reading "Zbliża się rewolucja medialna (Rzeczpospolita)"
Thursday, June 12. 2008
Po raz pierwszy SAR zdecydował się, głosami swoich członków, na publikację podstawowych danych raportu. Dla branży to dobra decyzja. Unikniemy pogłosek, przecieków i plotek. Nie trzeba będzie dementować przypuszczeń i walczyć z nieuzasadnionymi roszczeniami. Kawa na ławę wyczyści atmosferę w tej drażliwej kwestii.
Zdecydowanie beneficjentem tej decyzji będą firmy, które od lat prowadziły przejrzystą i racjonalną politykę płacową. Przegrają te, w których pieniądze rozdawano po uważaniu, na skutek indywidualnych nacisków. Myślę, że gdy ci, którym zabrakło siły przebicia do wynegocjowania przyzwoitych warunków zobaczą autoryzowane dane na temat dochodów, mogą się poszczuć oszukani przez swojego pracodawcę i albo zmienią firmę, albo stanowczo zaczną się domagać zdecydowanych podwyżek. Paradoks polega na tym, że według mojego doświadczenia są to ci lepsi, bardziej zmotywowani, bardziej przywiązani do firm, w których pracują.
Cóż, wydaje mi się, że warto było jednak być twardym wobec żądających i uczciwym wobec tych, którzy nie mieli takiej siły przebicia i motywacji. Ciekaw jestem, czy publikacja tego raportu wywoła ruchy migracyjne w branży?
Komentuj: http://forum.bierzynski.pl/viewtopic.php?t=158
Monday, June 9. 2008
W ostatnim felietonie szczegółowo i dość krytycznie opisałem projekt ustawy medialnej autorstwa posłów Platformy Obywatelskiej. Przypomnę podstawowe wady tego projektu:
Po pierwsze nie definiuje on jednoznacznie pojęcia misji publicznej i nie odpowiada na fundamentalne pytanie o zadania państwa w tym zakresie. Misja publiczna z jednej strony definiowana jest przedmiotowo, poprzez tworzenie Funduszu Misji Publicznej, z drugiej strony podmiotowo, poprzez „odkomercjalizowaną” antenę 2 TVP.
Po drugie projekt przewiduje partycypację stacji komercyjnych w kosztach tworzenia misji, lecz nie precyzuje, w jaki sposób ma ona przebiegać. Doświadczenie i pierwsze zapowiedzi, pozwalają mi sądzić, że będzie to raczej regulacja administracyjna w postaci dodatkowego podatku w rodzaju podatku „piwnego” czy też pobieranego na fundusz kinematografii, a nie regulacja rynkowa, na przykład w postaci przetargu na licencje na prawo do nadawania sygnału.
Po trzecie, projekt przewiduje oddanie telewizji regionalnej w ręce samorządów. To z jednej strony grozi uzależnieniem ośrodków regionalnych TVP od lokalnych koterii, z drugiej demoralizacją samorządów, bo dla ich działaczy, ważniejszy może stać się występ na szklanym ekranie, niż budowa oczyszczalni ścieków czy drogi. Całkowite ulokalnienie telewizji skazuje ją na ekonomiczną wegetację ze względu na słabość lokalnych rynków reklamowych i co za tym idzie, całkowitą zależność od dotacji z budżetów samorządów. To z kolei potęguje efekt politycznego uwikłania.
Continue reading "Sprzedajmy TVP! (Rzeczpospolita)"
Friday, June 6. 2008
Autorką tekstu jest Aneta Wrona, rzecznik TVP SA
Rynek reklamowy jest najbardziej wrażliwą i najszybciej reagującą dziedziną gospodarki, całkowicie podlegającą zasadom wolnego rynku.
Każde z mediów, w tym telewizja publiczna, działając na nim ma prawo do niezależnej polityki reklamowej i do realizacji swoich celów finansowych. Polityka handlowa nie może być uprawiana w oderwaniu od rynku, gdyż bez kompromisu cenowego z kontrahentami nie przyniosłaby oczekiwanych efektów, czyli przychodów.
Dlatego ogromnie dziwią mnie zarzuty pana Jakuba Bierzyńskiego („Prawda o misji telewizji publicznej”, „Rzeczpospolita”, 6 maja 2008 r.) dotyczące efektywności polityki handlowej Biura Reklamy TVP SA Pan Bierzyński jest jednym z najbardziej doświadczonych decydentów w polskiej branży reklamowej. Od lat trudni się negocjowaniem cen reklam, mając na celu osiągnięcie ich jak najniższego poziomu. Swoim licznym klientom rekomenduje dokonywanie konkretnych podziałów na media, odradzając zwiększanie inwestycji w tych o najwyższej cenie sprzedaży.
Continue reading "Jaka jest prawda o misji telewizji publicznej (Rzeczpospolita)"
Friday, June 6. 2008
Autorka tekstu jest Pani Aneta Wrona, rzecznik prasowy TVP
Rynek reklamowy jest najbardziej wrażliwą i najszybciej reagującą dziedziną gospodarki, całkowicie podlegającą zasadom wolnego rynku.
Każde z mediów, w tym telewizja publiczna, działając na nim ma prawo do niezależnej polityki reklamowej i do realizacji swoich celów finansowych. Polityka handlowa nie może być uprawiana w oderwaniu od rynku, gdyż bez kompromisu cenowego z kontrahentami nie przyniosłaby oczekiwanych efektów, czyli przychodów.
Dlatego ogromnie dziwią mnie zarzuty pana Jakuba Bierzyńskiego („Prawda o misji telewizji publicznej”, „Rzeczpospolita”, 6 maja 2008 r.) dotyczące efektywności polityki handlowej Biura Reklamy TVP SA Pan Bierzyński jest jednym z najbardziej doświadczonych decydentów w polskiej branży reklamowej. Od lat trudni się negocjowaniem cen reklam, mając na celu osiągnięcie ich jak najniższego poziomu. Swoim licznym klientom rekomenduje dokonywanie konkretnych podziałów na media, odradzając zwiększanie inwestycji w tych o najwyższej cenie sprzedaży.
Continue reading "Jaka jest prawda o misji telewizji publicznej (Rzeczpospolita - polemika)"
|
|